„Wznoszę swe oczy ku górom: Skądże nadejdzie mi pomoc? Pomoc mi przyjdzie od Pana, co stworzył niebo i ziemię”. Ps 120
Dobiega końca rok 2020. Rok, niezależnie od indywidualnych doświadczeń i wydarzeń, społecznie i wspólnotowo przeżywany – co podkreśla wielu komentatorów – jako trudny. Przede wszystkim ze względu na zagrożenie zarażeniem i rozpowszechnieniem choroby wywołanej koronawirusem. Sytuacja epidemiczna naznaczała również bardzo mocno życie całego Kościoła i poszczególnych parafii. Także naszej. Coś co dotychczas wydawało się czymś nienaruszalnym, jak np. odprawianie nabożeństwa Drogi Krzyżowej w czasie Wielkiego Postu nagle zostało zmienione. W okresie wiosennym kiedy jeszcze nikt do końca nie wiedział jak będzie rozpowszechniał się wirus i jakie będzie przynosił skutki obostrzenia epidemiczne były bardzo surowe i restrykcyjne. Wśród ludzi budziły się obawy i panował niepokój o przyszłość, nikt nie wiedział jak wszystko dalej się potoczy. Ograniczenia epidemiczne przyjmowaliśmy ze względu na miłość bliźniego by nikogo nie narażać przez lekkomyślność czy banalizowanie problemu. Z bólem serca my duszpasterze musieliśmy ogłosić ograniczoną ilość osób mogących uczestniczyć w liturgii w naszym małym kościele tj. do pięciu, które wcześniej zamówiły intencję Najświętszej Ofiary. Inne osoby były proszone o korzystanie z dyspensy z obowiązku z udziału w niedzielnej czy świątecznej Eucharystii. Wtedy to od kilku parafian, usłyszałem słowa pretensji za panujące ograniczenia wejścia do kościoła, zaś od innych parafian pytania czy restrykcje są przestrzegane bowiem we Mszy św. pragnie uczestniczyć osoba starsza, która właśnie zamówiła intencję, a która boi się zarażenia i choroby, jeśli byłoby więcej osób. W tym względzie winniśmy być wobec siebie wzajemnie bardzo wyrozumiali i wielkoduszni, a parafianie proszeni są o zaufanie wobec duszpasterzy, którzy pragną dobra wszystkich. Jedna z najsmutniejszych moich Mszy była odprawiona wieczorem w sobotę, 14 marca, z formularza III niedzieli Wielkiego Postu. Celebrował ks. Antoni a ja służyłem. I choć zawsze, jak to w sobotę na Mszy św. wieczornej, kościół bywał wypełniony wiernymi, wtedy był zupełnie pusty. Zapamiętam też Mszę św. z dnia następnego z okazji Jubileuszu 100 rocznicy urodzin p. Józefy Mądro, dziś już świętej pamięci. Tyleż było oczekiwania i przygotowań do tego wielkiego wydarzenia rodzinnego, które nagle musiało być zupełnie ograniczone. Wtedy też dochodziły nas informację o zupełnym zamknięciu kościołów i zakazie publicznych celebracji w kilku krajach.
Po II Niedzieli Wielkiego Postu odwołane zostały wszystkie planowane nabożeństwa i wydarzenia tego czasu pokuty: Droga Krzyżowa, Gorzkie Żale, adoracja Krzyża, słówko dla dzieci, czytanie Księgi Tobiasza po niedzielnej Mszy św. o godz. 10:00 i rekolekcje wielkopostne. Odwołane zostały wszystkie planowane pielgrzymki m.in. do Wadowic i Łagiewnik z okazji 100 lecia urodzin Jana Pawła II oraz do Skoczowa i Ołomuńca z okazji roku św. Jana Sarkandra. Anulowane zostało planowane wyjścia do kina na film o Najświętszym Sercu Pana Jezusa. Zawieszona została katecheza w szkole. Odwołane zostały wszystkie spotkania formacyjne i katechetyczne grup duszpasterskich dorosłych jak i dzieci, przygotowawcze do przyjęcia s. bierzmowania i Pierwszej Komunii św. Taki stan rzeczy pozostaje nadal. My duszpasterze w okresie Wielkiego Postu mimo najmocniejszych restrykcji epidemicznych każdemu kto o to poprosił, o każdej porze dnia, udzielaliśmy Komunii Świętej i służyliśmy sakramentem pokuty, co spotkało się z głosami wielkiej wdzięczności. Wiele osób z tej posługi skorzystało. Czuwaliśmy zwłaszcza i byliśmy do dyspozycji przed Mszą Świętą wieczorną od godz. 17:00. Szczególnie pamiętne i trudne były przeżycia okresu Triduum paschalnego i świąt wielkanocnych – celebracje przy prawie pustej świątyni oraz przy anulowaniu wybranych obrzędów liturgicznych. Wzruszające były postawy wiernych, którzy stali na zewnątrz ogrodzenia by choć patrząc na kościół mogli się łączyć z odbywającymi się tam zbawczymi celebracjami. W tym okresie z poświęceniem i bez lęku pomagał nam w pracy kapłańskiej ks. kan. Antoni Sapota, któremu serdecznie dziękuję za podejmowaną posługę i wsparcie. W okresie epidemii wiosennej sami otwieraliśmy i zamykaliśmy kościół i wszystko przygotowywaliśmy do Mszy i nabożeństw oraz sami troszczyliśmy się o plebanię, aby ograniczyć do minimum możliwość zarażenia innych osób. Od świąt wielkanocnych dzięki inicjatywie p. Andrzeja Kubicy oraz wielogodzinnej specjalistycznej i żmudnej pracy wykonanej zupełnie bezinteresownie i z ofiarowaniem sprzętu elektronicznego przez p. Leszka Fijaka dostępna stała się transmisja internetowa wszelkich nabożeństw z naszego kościoła, z której nadal wielu korzysta. W imieniu nas wszystkich bardzo serdecznie dziękuję p. Leszkowi za tą tak potrzebną pracę.
W okresie wiosennym dyspensa, z której mogli korzystać wszyscy, od powinności udziału w niedzielnej i świątecznej Eucharystii, obowiązywała do uroczystości Zesłania Ducha Świętego, tj. 31 maja, objęła więc ona 12 kolejnych niedziel. Później została zawężona do osób starszych, chorych czy odczuwający lęk przed zarażeniem. W okresie jesiennym, jak to jest do teraz, znów została udzielona dyspensa, z której mogą korzystać wszyscy. Dlatego tym bardziej pamiętajmy o przykazaniu święcenia dnia Pańskiego, a nie uczestnicząc we Mszy św., podejmijmy gorliwszą i większą modlitwę w Dzień Pański czy Świąteczny. Duchowo łączmy się z odbywającymi się celebracjami, wykorzystajmy do modlitwy przekaz radiowy, telewizyjny czy internetowy. Jednakże zachowajmy żywą świadomość, iż taki udział nigdy nie zastąpi realnego udziału w Eucharystii.
Szczególnie trudne dla bliskich były uroczystości pogrzebowe, które nie mogły przebiegać jak przed epidemią. Pierwsze odbywał się pochówek a następnie Msza św. żałobna przy udziale tylko kilku osób z najbliższej z rodziny. Właściwie wszystkie śluby zostały anulowane lub przełożone. Pamiętam jeden ślub, w którym uczestniczyli tylko młodzi, świadkowie oraz fotograf. Rodzice i rodziny zaślubionych śledziły uroczystość poprzez przekaz z internetu.
Do dziś zawieszony został obrzęd pokropienia wodą święconą czy uczczenie relikwii oraz inne formy uświęcenia czy kultu Bożego. Zawieszone zostało głoszenie cyklicznych kazań poświęcone poszczególnym zagadnieniom, np. spowiedzi głoszonych podczas pierwszych piątków czy tajemnicy Eucharystii, z racji roku duszpasterskiego poświęconego misterium Mszy Świętej. W związku z sytuacją epidemiczną wierni zaczęli przyjmować Komunię św. w nowej formie określanej „na rękę”. Należy przy tym pamiętać i bardzo uważać, aby nowa forma przyjmowania Komunii św. nie stała się powodem umniejszenia wielkości i świętości daru jaki jest przyjmowany – to Bóg żywy i prawdziwy, Stwórca nieba i ziemi, Zbawiciel. W okresie wiosennym, zgodnie z zaleceniem Biskupa, ograniczone zostały systematyczne odwiedziny chorych. Jednakże pamiętajmy by nie zaniedbać poproszenia kapłana z posługą sakramentalną do naszych bliskich w wypadku jakiegokolwiek zagrożenia ich życia. Uroczyści odpustowe również miały skromny przebieg. W czerwcu odpustową Mszę św. ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa celebrował ks. Łukasz Zych, który obchodził jubileusz 15 – lecia przyjęcia święceń kapłańskich, a w grudniu odpust ku czci św. Barbary – ks. kan. Antoni Sapota. Pragnę wspomnieć, iż ks. Antoni ufundował dla naszej parafii nową maryjną kapę, która służy dla nabożeństw (lipiec 2020). W obecnym okresie Bożego Narodzenia odwołana została coroczna tradycyjna wizyta duszpasterska rodzin tak zwana kolęda. Ze względu na ograniczoną liczbę osób mogących uczestniczyć w naszym kościele w liturgii, a dużą liczbą osób pragnących w niej brać udział, tj. ponad 100 wiernych, zostały przeniesione niedzielne i świąteczne celebracje Mszy św. w tradycyjnym rycie rzymskim do kościoła św. Józefa na osiedlu Złote Łany.
Ostatecznie, przed jesiennymi obostrzeniami epidemicznymi, udało się przygotować dzieci, do s. pokuty i przyjęcia Pierwszej Komunii św. co nastąpiło pod koniec września (dwoje dzieci po przygotowaniu indywidualnym otrzymało Komunię św. podczas wakacji) W tym samym czasie również młodzież otrzymała s. bierzmowania i było to jedno z ostatnich bierzmowań, które udzielił biskup Roman Pindel, przed swoją izolacją ze względu na chorobę oraz kolejnymi wchodzącym w życie od 17 października ograniczeniami.
Wiem, iż chociaż praca duszpasterska ograniczyła się do tego co naistotniejszsze, do celebracji sakramentów zwłaszcza Eucharystii i pokuty to bardzo wielu parafian łączyło się duchowo z modlitwą i celebracją odbywającą się w kościele, wielu z pokorą modliło się i w szczerości serca wołało do Boga, a nasze domy w tym chwilach zmieniały się w domowe kościoły i małe klasztory, miejsca ufnego błagania Boga i pokładania jedynie w Nim nadziei. Poprzez modlitwę różańcową wielu wypraszało opiekę i orędownictwo Matki Bożej. Ta pokorna modlitwa musi być szczególnie miła Bogu i Bogurodzicy, była, jest i będzie wysłuchana. Ten trudny czas poprzez tę modlitwę staje się owocnym i błogosławionym, a przez to równie cennym jak ten wypełniony wydarzeniami i akcjami duszpasterskimi. Obostrzenia, które utrudniają życie liturgiczne i sakramentalne oraz pracę duszpasterską nadal trwają. Żywimy nadzieją, iż za niedługo się skończą i powróci życie parafii jakie znaliśmy. I jeszcze bardziej będziemy cenili naszą świątynię i Kościół jako wspólnotę oraz święte sakramenta poprzez które otrzymujemy dar życia i radości wiecznej, zwłaszcza świąteczną i niedzielną Eucharystię.
Statystyka sakramentalna:
Wykonane prace:
W tym miejscu pragnę Wam serdecznie podziękować za ofiary pieniężne składane na codzienne funkcjonowanie parafii i podejmowane prace. W okresie wiosennym podczas niedzielnych Mszy św. nie była zbierana składka, lecz obecni składali ofiary mszalne do puszki wystawionej przy ołtarzu bocznym podczas części Mszy św. nazywanej „ofiarowanie darów” w ten sposób nawiązując do starożytnego zwyczaju podchodzenia i składania swoich darów na ołtarzu łącząc je z Ofiarą Chrystusa. Inni podchodzili na zakończenie Mszy św. Wielu przekazywało swoje ofiary poprzez przekaz bankowy lub w kopercie. Za te wszystkie ofiary, które są wyrazem Waszej troski, wrażliwości i odpowiedzialności za kościół i parafię modlę się aby Pan Was obficie wynagrodził i Wam błogosławił.
Z całego serca dziękuję wszystkim osobom podejmującym prace w naszej parafii: ks. Łukaszowi Zychowi, wikariuszowi, p. Elżbiecie Golonka, katechetce oraz opiekunce grupy Dzieci Maryi i Szkolnego Koła Caritas, w intencji której modlimy się o pełny powrót do zdrowia, p. Januszowi Kubicy za troskę o cmentarz parafialny oraz pomoc w różnych pracach podejmowanych przy naszym kościele, panom kościelnym Kazimierzowi Łędzkiemu i Adamowi Michalskiemu, organistom panom Mateuszowi Bugajowi i Damianowi Stolarskiemu, p. Marii Wawrzeczko, która dba czystość kościoła i salek w Domu Katechetycznym. „Bóg zapłać” nadzwyczajnym szafarzom Eucharystii, animatorom, ministrantom, lektorom. Dziękuję osobom, które okazyjnie czy systematycznie pomagają przy porządkowaniu terenu wokół naszej świątyni. Osobom włączającym się w akcje charytatywne oraz prowadzącym modlitwy w czasie różnych adoracji. Dziękuję p. Teresie Tomera z Duszpasterstwa Łacińskiego, dekorującej kwiatami nasz kościół oraz wykonującej prace kancelaryjne, p. Karolowi Waliczkowi również z Duszpasterstwa Łacińskiego, który okolicznościowo pomaga w pracach gospodarczych
„Wznoszę swe oczy ku górom: Skądże nadejdzie mi pomoc? Pomoc mi przyjdzie od Pana, co stworzył niebo i ziemię”. Tak, w modlitwie wznosimy nasze oczy ku Panu, ku Matce Bożej i naszej Patronce, abyśmy doświadczyli miłosierdzia Bożego, byli chronieni od wszelkich niebezpieczeństw, cieszyli się łaską zdrowia, aby nasza parafia mogła się szczęśliwie rozwijać, aby wszyscy powrócili do Pana i mogli tu zaczerpnąć darów życia i zbawienia. Szczęśliwego Nowego 2021 Roku. Amen.